HOT NEWS:

Boska Florence

Dzisiaj zapraszamy Was do kina… albo może jutro, bo już dosyć późno. Tym razem polecamy znów komedię, o uroczej Florence i jej niestety niezbyt urodziwym głosie. Gdzieś z tyłu jednak warto podkreślić obecność innych wątków: relacji miłosnej, zaufania, oddania aż w końcu radości, która powinna być udziałem każdego człowieka.

Nie od teraz wiadomo, że każdy film z udziałem Meryl Streep jest sukcesem. Większym, czy mniejszym, ale nie da się zapomnieć jej entuzjastycznego zaangażowania w każdą, nawet najmniejszą, rolę. W najnowszym filmie jest niezwykle dziecinna, zagubiona i pogrążona w swoim idealnym świecie. Bogata, dostojna dama, której talent wokalny nie przypadł w udziale, a jednak śpiewa (i odnosi sukcesy). Nie było by tego wszystkiego bez oddanego męża – Hugh Grant, dbającego o każdy szczegół. Dzięki niemu Boska Florence jest naprawdę boska. U jej boku, na pianinie dogrywa kolejna ciekawa osobowość filmowa (śmiem twierdzić, że dłuższymi momentami przyćmiewająca nawet główną gwiazdę). Jego śmiech, jego sylwetka i przesadne dbanie o siebie to szczególne elementy ubogacające fabułę. W tej roli znany z wielu amerykańskich komedii Simon Helberg. Wraz z nim cała sala okazuje niepohamowaną radość – co nie zdarza się w polskich kinach zbyt często.

Bez względu na tematykę, jest to pogodna komedia o wyśnionym życiu. Inspirację stanowi prawdziwa historia, jednak coś takiego nie dzieje się zbyt często, o czym wszyscy wiemy. Warto na chwilę uwierzyć, że wszystko jest możliwe i właśnie takie uczucie zapewnia nam Boska Florence.


Komentarze
Backstage TV
Backstage poleca
NA EKRANIE
Facebook
Partnerzy
Logo CoolturaPLcyfrowydrukSport Factory